Jak lubisz czytać?

listopad 23, 2007

Od wielu lat obserwuje, jak zmienia się świat. Pewnie wiesz już, że przyglądam się mu ponad 50 lat. Ostatnio zadaję sobie pytanie, jak zmieni się czytelnictwo?

Czy należysz do grupy ludzi, którzy kochają czytanie papierowych książek? Lubisz trzymać je w ręku, czuć zapach druku?

Jeśli tak, to pewnie widzisz, jak szybko zaczyna Ci brakować miejsca na półkach. Z roku na rok coraz większym problemem staje się utrzymanie domowej biblioteki. Mam znajomego, który zgromadził 11 tys. książek w domowej bibliotece i ma teraz problem, jak troszczyć się o ten księgozbiór. Kocha go i nie może sie z nim rozstać. A w życiu różnie bywa. Ma teraz poważniejszy problem, jak utrzymać rodzinę, bo nie ma pracy.

Jeśli popatrzeć na to z szerszej perspektywy, to w skali globu na papier przerabia sie ogromne połacie lasów, których ziemi zaczyna brakować. Już widzę oczyma wyobraźni, jak cenne stają sie nieliczne egzemplarze papierowych książek.

A co w to miejsce? Lubię czytać leżąc. To nie jest zdrowe ale przyjemne. Nie umiałam sobie wyobrazić, że można czytać leżąc książkę elektroniczną. Przeczuwałam, że w przyszłości wszystko będzie w formie elektronicznej. A ta przyszłość jest już tuż. To w zasadzie już teraźniejszość. Co więcej mogę wziąć do czytania w dowolne miejsce całą swoją bibliotekę. Nie ma znaczenia ile tomów w niej mam. Schowam to do małej torebki.

Wiesz jak to zrobię? Jeśli nie, to wejdź na stronę, która propaguje nowe technologie.

Życzę Ci miłej lektury. Jeśli jednak zastanowisz się i pobawisz własną wyobraźnią, to z pewnością zauważysz, że ta rewolucja w tej dziedzinie może być dla Ciebie źródłem dodatkowych pieniędzy. Od Ciebie tylko zależy, czy po nie sięgniesz.


Czy masz procedury awaryjne?

listopad 19, 2007

Kilka lat temu podczas konferencji informatyk z Miasta Gdańsk opowiadał, jak kilka dni awarii w elektrowni zupełnie sparaliżowało prace urzędu. Duży, porządnie skomputeryzowany, nowoczesny urząd i wielka klapa w obliczu zdawałoby się prozaicznej sytuacji. Żaden urzędnik nie potrafił załatwić sprawy bez komputera. Wszystkie “papierowe procedury” załatwiania spraw w urzędzie poszły do kosza kiedy nastała era komputera.

Wtedy potraktowałam tę opowieść jak historyjkę bez morału dla siebie. Nie zadałam sobie tego ważnego pytania, które postawiłam w tytule.

Jaka jest Twoja odpowiedź na to pytanie?

Czytaj resztę wpisu »