Szukasz pomysłu na e-biznes? Potrzebujesz wiedzy, jak prowadzić e-biznes?

styczeń 20, 2008

Już za dwa dni przedpremierowy webcast Wandy Loskot “Zarabiaj na wiedzy”. We wtorek o 21:00 dowiesz się, czego możesz spodziewać się po kursie. Będziesz mógł podjąć świadomie decyzję, czy warto w nim wziąć udział. Zarezerwuj sobie swój czas. By otrzymać więcej informacji zapisz się na listę zainteresowanych.

Pewnie, jak ja, czytasz o tych wszystkich, którzy znaleźli swój sposób na prowadzenie e- biznesu, zarabiają pieniądze, które ich satysfakcjonują, pracują w sposób, który daje im poczucie swobody i potrafią znaleźć czas na robienie tego, co lubią najbardziej. Może, jak ja, sprawdzasz czasem, co jak działa i czy Tobie się to podoba. Minął rok od kiedy poznaję e-biznes czytając, przyglądając się innym. Myślę, że czas zdobyć odpowiednią porcję wiedzy i zrobić ten pierwszy, prawdziwie skuteczny krok.

Zapraszam Ciebie, byś podzielił się, co o tym sądzisz, kiedy posłuchasz darmowego webcastu Wandy.


Sylwester u Wandy – część II – Czy Twoja świadomość potrzebuje “trzęsienia ziemi”?

styczeń 18, 2008

Potrzebowałam wielu dni, żeby ochłonąć i przemyśleć to, co stało się z moją świadomością podczas webcastu w Sylwestra.

Tego fragmentu nie potrafię “zrelacjonować”, bo przeżyłam go bardzo osobiście a nawet doświadczyłam czegoś w rodzaju “trzęsienia ziemi” w mojej świadomości. Relacja z konieczności będzie zapisem moich osobistych przeżyć. Jeśli jesteś gotów na krótką podróż w głąb siebie, to włącz sobie kolejną porcję muzyki i w tym czasie przygotuj papier i coś do pisania.

Jesteś gotowy? To czytaj dalej.
Jeśli wolisz śpiewające lekcje angielskiego, to kilka ich też było tej nocy: lekcja 1, lekcja 2, lekcja 3, lekcja 4, lekcja 5, lekcja 6, lekcja 7, lekcja 8, lekcja 9, lekcja 10, lekcja 11.

Czytaj resztę wpisu »


Sylwester u Wandy czyli jak wykorzystać magię Internetu?

styczeń 1, 2008

Noc Sylwestrowa minęła. Mija również pierwszy dzień Nowego Roku.

Przyjemne wspomnienia zapamiętamy, sukcesy zapiszemy na swojej liście osiągnięć, by w chwili słabości móc z niej czerpać motywację i wiarę we własne siły.

Obiecałam podzielić się moimi wrażeniami i refleksjami z Sylwestra, na którego Ciebie również zapraszałam. Nie wiem, czy przyjąłeś zaproszenie i uczestniczyłeś w imprezie czy tak, jak Mirek czekasz na moją relację.

Każdy opisuje przez pryzmat własnych doświadczeń i sytuacji, w której się znajduje. Kilka słów, które przybliżą Ci moją.

Sylwestra spędzałam pod Sztokholmem. Przyleciałam tutaj przed Świętami, by powitać na świecie mojego pierwszego wnuka, utulić go i pobyć z rodziną córki. Na imprezie u teściów córki byłam bardzo krótko, pouśmiechałam się i podziękowałam za gościnę w języku, który trudno byłoby nazwać angielskim. Zdecydowanie lepiej udało mi się wymknąć “po angielsku” do domu córki. Tutaj w towarzystwie kotki i królika włączyłam dwa komputery i poszłam na bal!

Parkiet malutki, bo promień wyznaczał kabel od słuchawek! Za to widok z okna na niebo pełne fajerwerków, których pokazy trenowano tutaj od kilku dni, wspaniały!

Weszłam do pokoju czatu i na rozgrzewkę dostałam fascynujący pokaz ewolucji tańca, za moment później pojawiła się TinaTurner. Nie zabrakło strusich piór, zgrabnych nóg i perfekcyjnej całej reszty w górę – nie można było usiedzieć spokojnie.

Dla wytchnienia można było wpaść na chwilę do Kabaretu Dudek i Kabaretu Tey.

W wolnej chwili można było wymienić serdeczne pozdrowienia na czacie, wznosić toasty i składać życzenia. Nie miałam wcześniej kontaktu z takimi filmikami w Internecie. Nieustająco poznaję jego magię. Coraz bardziej zaczynam rozumieć ludzi, którzy wiele godzin spędzają w sieci. Siedzę sama w domu a tutaj w jednej wirtualnej sali jestem na balu z ludźmi z różnych miejsc na świecie. I wiesz, co dla mnie było najbardziej fascynujące? Rozmawiałam z nimi po polsku! Pełne zdumienie przeżyłam, kiedy okazało się, że na takim wirtualnym balu można się upić tak bardzo, że się go myli ze straganem pracoholika-sprzedawcy. To było mało subtelne, ale bardzo pouczające. Trzeba zawsze wiedzieć co, gdzie i kiedy!

Za kilka godzin mam samolot do Poznania. Tutaj jeden dzień przystanku i w czwartek do domu, do Radwanic. Teraz pora na pakowanie i krótki, intensywny sen.

Ciąg dalszy nastąpi…
Pobaw się trochę nim podam Ci szczegóły na temat metody “kija i marchewki”, której zastosowanie podała Wanda podczas webcastu. Mną zatrzęsło!

To śpiewaliśmy o północy- Szczęśliwego Nowego Roku!
To mnie zawsze wzrusza! Mogę ten film oglądać kilka razy w roku!

On i Ona wzruszyli wszystkich – nawet tych, których noga nigdy nie przekroczyła progu opery.