Sylwester u Wandy czyli jak wykorzystać magię Internetu?

Noc Sylwestrowa minęła. Mija również pierwszy dzień Nowego Roku.

Przyjemne wspomnienia zapamiętamy, sukcesy zapiszemy na swojej liście osiągnięć, by w chwili słabości móc z niej czerpać motywację i wiarę we własne siły.

Obiecałam podzielić się moimi wrażeniami i refleksjami z Sylwestra, na którego Ciebie również zapraszałam. Nie wiem, czy przyjąłeś zaproszenie i uczestniczyłeś w imprezie czy tak, jak Mirek czekasz na moją relację.

Każdy opisuje przez pryzmat własnych doświadczeń i sytuacji, w której się znajduje. Kilka słów, które przybliżą Ci moją.

Sylwestra spędzałam pod Sztokholmem. Przyleciałam tutaj przed Świętami, by powitać na świecie mojego pierwszego wnuka, utulić go i pobyć z rodziną córki. Na imprezie u teściów córki byłam bardzo krótko, pouśmiechałam się i podziękowałam za gościnę w języku, który trudno byłoby nazwać angielskim. Zdecydowanie lepiej udało mi się wymknąć “po angielsku” do domu córki. Tutaj w towarzystwie kotki i królika włączyłam dwa komputery i poszłam na bal!

Parkiet malutki, bo promień wyznaczał kabel od słuchawek! Za to widok z okna na niebo pełne fajerwerków, których pokazy trenowano tutaj od kilku dni, wspaniały!

Weszłam do pokoju czatu i na rozgrzewkę dostałam fascynujący pokaz ewolucji tańca, za moment później pojawiła się TinaTurner. Nie zabrakło strusich piór, zgrabnych nóg i perfekcyjnej całej reszty w górę – nie można było usiedzieć spokojnie.

Dla wytchnienia można było wpaść na chwilę do Kabaretu Dudek i Kabaretu Tey.

W wolnej chwili można było wymienić serdeczne pozdrowienia na czacie, wznosić toasty i składać życzenia. Nie miałam wcześniej kontaktu z takimi filmikami w Internecie. Nieustająco poznaję jego magię. Coraz bardziej zaczynam rozumieć ludzi, którzy wiele godzin spędzają w sieci. Siedzę sama w domu a tutaj w jednej wirtualnej sali jestem na balu z ludźmi z różnych miejsc na świecie. I wiesz, co dla mnie było najbardziej fascynujące? Rozmawiałam z nimi po polsku! Pełne zdumienie przeżyłam, kiedy okazało się, że na takim wirtualnym balu można się upić tak bardzo, że się go myli ze straganem pracoholika-sprzedawcy. To było mało subtelne, ale bardzo pouczające. Trzeba zawsze wiedzieć co, gdzie i kiedy!

Za kilka godzin mam samolot do Poznania. Tutaj jeden dzień przystanku i w czwartek do domu, do Radwanic. Teraz pora na pakowanie i krótki, intensywny sen.

Ciąg dalszy nastąpi…
Pobaw się trochę nim podam Ci szczegóły na temat metody “kija i marchewki”, której zastosowanie podała Wanda podczas webcastu. Mną zatrzęsło!

To śpiewaliśmy o północy- Szczęśliwego Nowego Roku!
To mnie zawsze wzrusza! Mogę ten film oglądać kilka razy w roku!

On i Ona wzruszyli wszystkich – nawet tych, których noga nigdy nie przekroczyła progu opery.

Odpowiedzi: 3 do “Sylwester u Wandy czyli jak wykorzystać magię Internetu?”

  1. Rita mówi:

    Dziękuję Basiu (pozwalam sobie tykać ze względu na naszą wspólną komilitonkę, Wandę, która nas do tego przyzwyczaiła)za relację i aktywne linki do Sylwestra. Starałam się wejść na program przysłany przez Wandę, ale – pomimo kilkakrotnych prób – nie udało mi się. Dzięki Tobie obejrzałam sobie dzisiaj.
    Założyłam blog: najpierw w gazeta.pl, ostatnio w onet.pl. Nie wiem jednak czy mogę w nich odsyłać do “Wandy”, czy do PP w Złotych Myślach, czy też do Piotra Majewskiego. Jestem jak dziecko we mgle.A może najlepszy byłby wordpress?
    Jeszcze raz dziękuję za Sylwestra.
    Rita

  2. Szumocka Basia mówi:

    Witaj Rito!

    Mam nadzieje, że przeczytasz również drugą część relacji z tej imprezy. W Kubie Przedsiębiorcy Wanda udostępnia filmik z prezentacją, jak założyć blog na wordpress.com

    Jeśli nie jesteś w klubie a potrzebujesz pomocy, by założyć sobie na tej platformie blog, to chętnie pomogę. Nie podajesz linków do swoich blogów, więc nie wiem, na jaki są temat.

    Osobiście powiem Ci, że pisanie kilku blogów jest dość trudne. E-Biznes jest pasją moją od niedawna. Biznes prowadzę w zupełnie innej dziedzinie i tam też prowadzę blogi do produktów, które sprzedaję i serwisuję. Czasami muszę wybierać, które wpisy będą pierwsze. Często pasja musi poczekać, niestety.

    Co do tego, co możesz, to możesz wszystko. W jednym blogu możesz pisać o wszystkim, co Ciebie interesuje, co Ciebie rozwija i cieszy. Ty decydujesz, o czym piszesz.

    Wanda daje kilka cennych wskazówek. Jedna jest bardzo istotna,

    trzeba pamiętać, że wpisy w Internecie żyją dłużej niż my chcielibyśmy!

    Dlatego warto redagować swoje wpisy i unikać publikowania pod wpływem emocji.

    Pozdrawiam serdecznie
    Basia

  3. Rita mówi:

    Witaj Basiu!
    Lepiej późno niż wcale. Biję się w piersi, jak mówiła Wanda na ostatnim WEBCASCIE, chociaż nie jesteś moim klientem. Przyzwoitość nakazuje odpowiadać każdemu, a już na pewno temu, kto chce nam pomóc. Tak więc przepraszam za długie milczenie. Jeżeli pozwolisz, to napiszę do Ciebie maila, bowiem w blogu niekoniecznie moje sprawy muszą być upublicznione. Tzn., że ja nie chcę ich upublicznienia.
    Jeszcze raz dziękuję za wyrażoną chęć pomocy i zmierzam do maila.

Dodaj komentarz